Jak by co na #netflix jest #film "Sny o pociągach" - który ponoć jest nudny jak flaki z olejem ale poetycki - czyli może być coś dla mnie ;)
I może dla fanów #pkp
Więc waham się czy w weekend obejrzeć film o brodaczu w lesie czy może rzucić 10zl za "Substancję" z ładną panią.
Wybór wcale nie jest taki oczywisty.
P.S. Szczerze mówiąc płacąc za film cieszę się każdą minutą a jak mam takie oglądadło jak Netflix to nie chce mi się tam nawet zaglądać.
Tak - płacę i się wstydzę. Rodzina.
Wolę książkę.